Zestaw talerzy w prezencie

Razem z moim mężem, przez dwa lata mieszkaliśmy w bloku. Strasznie się nam tam nie podobało. Od razu kupowaliśmy działkę i stawialiśmy dom, ale i tak musieliśmy przez długi czas siedzieć w bloku. Ale w końcu nadszedł ten wielki dzień, na który czekaliśmy. Dom został skończony i mogliśmy się do niego wprowadzać.

Nowe talerze w nowym domu

komplet talerzyZ wielkim uśmiechem na twarzy zaczęliśmy się przenosić z bloku do naszego domu. Miałam, aż łzy w oczach, bo byłam taka szczęśliwa. Od razu pojechaliśmy do sklepu i kupiliśmy jakieś najpotrzebniejsze rzeczy. Razem z moim mężem wpadliśmy na pomysł zrobienia imprezy w naszym nowym domu. Nie był on skończony, ale mówi się trudno. W weekend odbyła się parapetówka. Przyszło bardzo dużo naszych przyjaciół. Przynieśli nam jakieś prezenty. Strasznie nas to ucieszyło. Od mojego przyjaciółki dostałam komplet talerzy. Już następnego dnia musiałam je wypróbować. Były one naprawdę cudowne. Pasowały do wystroju naszego domu. Były bardzo solidne i dobrze wykonane. Myślałam, że musiała wydać na nie dużo pieniędzy. Poprosiłam ją o namiary sklepu, w którym je kupiła, bo chciałam dokupić sobie resztę zastawy, żeby wszystko do siebie pasowało. No i mi podała. Okazało się, że nie były one w wysokiej cenie. Bardzo się przestraszyłam, gdy jeden z talerzy spadł mi na ziemię. Na szczęście okazało się, że są one tak zrobione, że nie jest łatwo je robić. Byłam zachwycona tym prezentem. Miały one na sobie piękne wzorki. Myślałam, że gdy włożę je do zmywarki to po umyciu będą porysowane, ale materiał, z którego były zrobione talerze nie należał do tych co się rysują. Brud schodził z nich bardzo łatwo. Nawet myjąc ręcznie, nie trzeba było się z nimi męczyć.

Byłam zachwycona talerzami. Od razu odwiedziłam sklep, gdzie były te talerze i dokupiłam resztę zastawy. Teraz każdy pyta skąd mam takie rzeczy. Nie muszę się z nimi męczyć i co chwile wyglądają jak nowe. Dom jest już w całości skończony i teraz będziemy z mężem robili więcej taki parapetówek.