Ulubiony salon tatuażu

Gdyby ktoś mi kiedyś powiedział, że można się uzależnić od robienia tatuaży, to bym nie uwierzyła. Kiedyś planowałam zrobić sobie tylko jeden, malutki, na łopatce. Był to motylek, z jakimiś kolorowymi cieniami. Tak mi się spodobał, że za jakiś czas zaczęłam myśleć o następnym. Teraz mam już o wiele więcej tatuaży.

Kolejny raz w salonie tatuażu

polecany salon tatuażu w SzczecinieMiałam już upatrzony polecany salon tatuażu w Szczecinie do którego trafiłam kiedyś zupełnie przypadkiem. Wtedy jeszcze nie był taki sławny jak teraz. Tutaj zaczynałam moją przygodę z tatuażami i dalej ją kontynuuję. Ciężko trafić na tatuatora, który potrafi w tak idealny sposób oddać wszystkie kolory, cienie i linie. Wiem, że moi znajomi gdy chodzili do jakichś gorszych, to potem musieli usuwać to laserem, lub poprawiać. Ja nigdy nie miałam robionej korekty tatuażu. Jedynie poprawiono mi kolory po paru latach, gdy mój pierwszy tatuaż już trochę wyblakł. Wiadomo, że naskórek się ściera i wtedy i tatuaż blednie z czasem. Jestem zadowolona z tatuatora, bo zawsze dokładnie planujemy wszystkie prace. Wysyłam mu mniej więcej co bym chciała uzyskać, on tworzy projekt. Ja sprawdzam i albo go zatwierdzam albo mówię, co można jeszcze zmienić. Później wykonuje tatuaż idealnie jak na wzorze. Nigdy jeszcze niczego nie pomylił lub nie zepsuł roboty. Naprawdę zna się na rzeczy. Całość tatuowania trwa dość długo, ale to dlatego, że trzeba wszystko idealnie wykonać. Po prostu mistrz mnie tatuuje.

Moje ciało przykrywa sporo tatuaży, ale wciąż planuję ich więcej. Mam już lewy rękaw i wytatuowany cały brzuch. Teraz kombinuję, co wymyślić na plecach. To będzie duży projekt i nie mogę się doczekać, aż będzie zrobiony. Jeszcze na dłoniach zrobię sobie jakieś ozdoby. I zrobię różyczkę na stopie, bo to moje ulubione kwiaty.