Torebka, w którą można zapakować sos

Stara fabryka konserw stojąca w naszym małym miasteczku była dość strasznym miejscem – zapuszczonym, pełnym starego, rozpadającego się sprzętu i pająków. Jednak sam budynek był w stanie idealnym – dlatego oszczędności życia poświęciłem, by go kupić. Jaki miałem plan? Otworzyć firmę, wziąć parę maszyn w leasing i zacząć tworzyć swoje imperium. O ile wiedziałem, że chcę robić gotowe jedzenie, nie miałem pomysłu jakie…

Gotowy sos w torebce strunowej

torebka strunowaNa pomysł wpadłem przypadkiem, gdy moja żona przyszła do domu podekscytowana z zakupów. Powiedziała, że w sklepie znalazła bardzo fajny, gotowy sos chiński, przy pomocy którego zrobi dzisiejszy obiad. Dodała też, że prawie wszystkie sprzedały się tak szybko, jak pojawiły się na półce – to dało mi pomysł na otwarcie fabryki takich sosów. O ile cały sprzęt i kontrakty ze wspólnikami nie były problemem, o tyle opakowanie, w którym miałem sosy sprzedawać nie dawało mi spać po nocach. Wiadomym, że reklama dźwignią handlu, dlatego nie mogło to być pierwszy lepszy słoik. W końcu, po paru tygodniach szukania znalazłem w internecie pomysłowe i jednocześnie dobre rozwiązanie – a konkretnie była nim torebka strunowa. Była to plastikowa torebka, którą można było wielokrotnie zamknąć, uszlachetniona w taki sposób, by bez trudu mogła przechowywać produkty spożywcze. Opakowanie można było bez trudu zgrzać specjalnym urządzeniem, więc sos nie miałby szans wyciec w trakcie transportu. Zamówiłem więc takie opakowania ze specjalnym wzorem przygotowanym przez grafika i czekałem, aż trafią one do mojej fabryki.

Same torebki wyglądały świetnie – przedstawiały ciekawą grafikę, która na pewno przyciągnie klientów. O wnętrze się nie martwiłem, gdyż torebki były przystosowane do tłustych, oleistych substancji. Pierwsza partia ma być gotowa lada chwila – mam nadzieję, że mój produkt przyjmie się na rynku!