piecyki

Niezwykła restauracja z piecykami

Z wykształcenia jestem kucharzem i przez wszystkie osiem lat od czasu ukończenia technikum pracowałem tylko w dwóch restauracjach, przy czym z pierwszej odszedłem zaledwie po miesiącu pracy.

Warszawskie piecyki były najlepszym wyborem

piecykiChociaż nie zmieniałem restauracji jak rękawiczek to bardzo interesowałem się tym jak i gdzie się obecnie je w Warszawie. Śledziłem wszystkie trendy nie tylko kulinarne ale również „modowe” – przyglądałem się jak zmieniają się wystroje restauracji. Kiedy dziewczyna zaproponowała, żebyśmy otworzyli własną restaurację bardzo tego chciałem i czułem się gotowy. Ona miała się zająć finansami a ja kuchnią, obsługą i wystrojem. Kupiliśmy lokal na jednym z warszawskich osiedli. Nie było szans abyśmy kupili coś w samym centrum miasta ale nie przeszkadzało nam to. Restaurację postanowiłem urządzić w stylu chaty górskiej. Wiedziałem, że jest to dość ryzykowne posunięcie. Kilka niefortunnych ruchów i z restauracji zamienilibyśmy się w przydrożną karczmę. Byłem jednak pewien, że wiem co robię. Wszędzie było zdobione drewno a w kilku miejscach stanęły piece wolnostojące. Początkowo mieliśmy zamiar postawić praktyczniejsze kominki na gaz ale za diabła nie pasowały do całej koncepcji. Kominki brunner były już nieco lepsze ale i tak daleko im było do wpasowania się. Dlatego zostały piecyki warszawa. Owszem wymagały dozoru i czyszczenia ale piece wolnostojące dodawały miejscu nastroju na którym bardzo nam zależało.

Cały lokal prezentował się świetnie i został bardzo miło przyjęty przez pierwszych gości. Od samego początku mieliśmy duży obrót i to nie zmieniło się aż do teraz.

Dodaj komentarz