Moja rekonwalescencja po covid trwała dość krótko

W pierwszym roku szerzącej się w naszym kraju pandemii covid19 podjąłem nową pracę. To był dokładnie listopad, czyli czas, w którym mieliśmy w kraju rekordowe ilości zakażeń. Nie bałem się, bo wydawało mi się, że mnie koronawirus nie dotknie. Myliłem się, bo zachorowałem na covid już w grudniu. Przeszedłem go w domu, ale momentami myślałem, że wyląduję w szpitalu.

Rekonwalescencję odbyłem w Inowrocławiu

rekonwalescencja po covid inowrocławChoroba przebiegała u mnie w sposób umiarkowanie łagodny, ale momentami było ciężko. Cały czas badałem sobie saturację i byłem w kontakcie z moim lekarzem rodzinnym. Z covidem uporałem się w dwa tygodnie, ale po samej chorobie pojawiły się spore dolegliwości związane z kondycją i oddychaniem. Wiedziałem, że potrzebuję rehabilitacji, bo bez tego ciężko mi będzie wrócić do pełni sił. Znalazłem pewien ośrodek, w którym możliwa była rekonwalescencja po covid Inowrocław to miasto, w którym to centrum lecznicze miało swoją klinikę. Zapisałem się tam na dwutygodniową rehabilitację. W tym ośrodku mają naprawdę nowoczesny sprzęt do rehabilitacji. Poza tym można było wykupić sobie pobyt z noclegami i wyżywieniem. Dzięki temu, że skorzystałem z oferty tego ośrodka rehabilitacyjnego to naprawdę szybko wróciłem do pełni sił. Teraz minął już prawie rok od czasu mojego zachorowania, ale ciągle stosuję się do zaleceń lekarzy i rehabilitantów. I tym razem już bardzo uważam, żeby nie złapać koronawirusa raz jeszcze.

Teraz już wiem, że na Covida zachorować może każdy. Nikt nie może czuć się bezpiecznie, ale każdy może skorzystać z rehabilitacji, z której ja skorzystałem. Wystarczy znaleźć ośrodek w Inowrocławiu i zapisać się tam na turnus rehabilitacyjny. Dwa tygodnie ciężkich ćwiczeń pod okiem doświadczonej kadry medycznej pozwoliło mi na szybki powrót do pełni sił.