Jak wygląda praca dla operatora żurawia?

Obserwując żurawia z perspektywy przechodnia można odnieść wrażenie że operator ma nie dużo pracy, czasami ciężko dostrzec że dźwig w ogóle się porusza. To jednak nie do końca prawda, w czasie gdy dźwig się nie porusza operator może sterować na przykład hakiem góra dół w przestrzeni której nie widać.

Jak wygląda dzień pracy operatora żurawia?

praca dla operatora żurawiaDzień pracy zaczyna się podobnie jak u każdego budowlańca, wskakujemy w odzież roboczą, behapowskie buty żeby przypadkiem nie wdepnąć w wystający gdzieś gwóźdź, tak przygotowani możemy zacząć kierować się ku wejściu na żurawia, przed wejściem należy włączyć zasilanie przy dolnej skrzynce rozdzielczej i obejść żurawia w celu sprawdzenie czy przypadkiem gdzieś pod balastem nie obsunęła się ziemia. Po wstępnych oględzinach zaczynamy wspinaczkę po drabince ku kabinie na szczycie wierzy, w trakcie wchodzenia robimy sobie małe przerwy na łączeniach wierzy aby skontrolować kliny na łączeniach w przypadku gdy klin jest luźny lub wysunął niepokojąco należy zejść zgłosić usterkę kierownikowi i wezwać serwis, przechodząc przez wieniec wierzy także kontrolujemy jego stan, wieniec musi być zawsze dobrze nasmarowany smarem do dużych obciążeń, praca dla operatora żurawia nie kończy się po dotarciu na górę, gdy już tam dotrzemy warto rozejrzeć się po przeciw wadze czy i tam jest wszystko w porządku, w szczególności zwracamy uwagę na szpulkę z liną, nie powinna posiadać żadnych śladów przetarcia i nawijać się od lewej do prawej bez zagięć.

Po wejściu do kabiny odpalamy zasilanie i robimy próbę ograniczników wózka i haka, mianowicie wózkiem jedziemy do końca wysięgnika gdzie powinien sam bez naszej pomocy zatrzymać się na końcu, to samo robimy w przypadku haka zjeżdżamy do samego dołu gdzie łańcuchy powinny w całości leżeć na ziemi a hak nie dotykać ziemi.